Czeburek u Tatarów

Wschodnia Polska była dla nas miejscem trochę egzotycznym i wciąż przez nas nieodkrytym. Dlatego wracając z Mazur postanowiliśmy zjechać w dół kraju tak zwanym blokiem wschodnim. Pokonując kolejne kilometry, gdzieś na wysokości Białegostoku, wjechaliśmy do tętniącej życiem wioski Kruszyniany. Tutaj w samym środku puszczy Knyszyńskiej zjedliśmy wspaniały obiad u Dżennety – czeburek i manty, a do tego ziołowy napar z owocami. Czekając na posiłek przeczytaliśmy kilka ciekawostek dotyczących kuchni tatarskiej oraz miejsc w okolicy, które składają się na wyznaczony szlak Tatarów.

Spróbowaliśmy dwóch zupełnie różnych dań. Pierwszym z nich był tradycyjny tatarski pieróg z farszem z baraniny i cebuli smażony na głębokim oleju. Do tego dip jogurtowo-marchewkowy oraz twaróg o smaku koperkowym.

Wersja bardziej dietetyczna, to manty z białym serem i marchewką, gotowane na parze. Całość podana w oliwie ze świeżą pietruszką i mielonymi orzechami. Bardzo smaczne i coś czego nigdzie wcześniej nie jedliśmy.

Porcje obiadowe były tak duże, że na deser zabrakło nam miejsca. Zamówiliśmy zatem napar z mieszanki suszonych ziół i świeżych owoców.


(N)

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s